Share | 
 

 Kamienica na przedmieściach

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Informator Klubu
Liczba postów : 105
Join date : 29/01/2017
avatar
Tajemniczy młodzieniec w czarnym garniturze czekał na Carolla przed kamienicą. Palił papierosa, który kopcił okrutnie, jakby był pozbawiony filtra. Na widok mężczyzny zaciągnął się mocno i wypuścił kłęby dymu, dopiero potem się odezwał.
- To już trzecie włamanie w tym miesiącu... I po razu pierwszy mamy trupa. Uznaliśmy, że możemy ci powierzyć to zadanie, jako swego rodzaju test.
Tu masz papiery...
- Podał mu teczkę, która zawierała zdjęcia i raporty z pozostałych dwóch miejsc kradzieży. - A tu klucze do mieszkania. Oczekujemy, że odkryjesz, kto jest winny. Do dyspozycji masz wszystkie dokumenty, a także obecne miejsce zbrodni - na górze kręci się jedynie koroner, którego również możesz przepytać, został już poinstruowany, by udzielić ci wszelkich informacji. Możesz też próbować rozmawiać z sąsiadami, jeśli uznasz to za pomocne. Gdybyś potrzebował środka transportu czy dodatkowych danych - na przykład kodu dostępu do naszej bazy informacyjnej - to zadzwoń pod mój numer, pomogę o każdej porze dnia i nocy. - Mężczyzna zaciągnął się ostatni raz i wyrzucił niedopałek do kosza. - Musisz wiedzieć, że poważnie traktujemy tę sprawę. Szefostwo jest coraz bardziej wkurzone tym, że ten śmieszny złodziejaszek tak nam się tu panoszy i nie zostawia prawie żadnych śladów. To może być świetny początek twojej kariery.

Po wejściu na górę, a konkretnie na drugie piętro, oczom Lewisa ukażą się otwarte na oścież drzwi, odgrodzone policyjną taśmą i prowadzące do niewielkiego, ale zadbanego mieszkanka. Długi i wąski korytarzyk zastawiony był licznymi niskimi szafeczkami o licznych półkach, na których pyszniły się liczne pary butów. Dalej symetrycznie na przeciwko siebie znajdowały się wejścia do dwóch pokoi - sypialni i saloniku. Na wprost dostrzec można było rozwidlenie, które prowadziło na prawo do kuchni, na lewo zaś do łazienki z toaletą. W korytarzu widać było ślady krwi - niewielkie plamki prowadzące z sypialni do pokoju dziennego. Największa plama jednak znajdowała się już na środku salonu, tam też znajdowało się cało około 30-letniej kobiety. Obok zwłok kręcił się koroner. Jeśli Lewis zwrócił się w stronę sypialni ofiary dostrzec mógł ogólny rozgardiasz, wywróconą toaletkę i otwarte na oścież okno. W kuchni dwóch policjantów rozmawiało nad planem mieszkania, w razie czego na pewno są do dyspozycji.

//Jakby ci trzeba było czegoś więcej to pisz. Na ten moment wydaje mi się, że informacje zawarłam wszystkie, przy ewentualnie dokładniejszych poszukiwaniach dodam szczegóły ^^
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fotograf
Liczba postów : 9
Join date : 31/05/2017
Motto : We wszystkim da się dostrzec piękno.
avatar
/Jasne~

Carroll spoglądał na mężczyznę ze szczerym rozbawieniem na twarzy. Ten oto wyraz nie schodził z jego twarzy praktycznie nigdy, toteż nie miało znaczenia, że zaraz miał mieć do czynienia ze sprawą, od której zależała jego inicjacja.... da radę, nie ma problemu.... Tak, ten oto fotograf miał zamiar zaraz bawić się w detektywa.
Zerknął dokładnie na dane mu zdjęcia i dokumenty. Trochę dziwnym faktem było to, iż złodziej zdecydował się zamordować dopiero podczas trzeciego włamania. Prawdopodobnym jest, że nie było to zaplanowane, ale trudno w tym momencie powiedzieć.
-Dziękuję bardzo. - Odezwał się, gdy odebrał już wszystko -Dam  siebie wszystko. - Powiedział pogodnie, po tym jak trafiono go słowami o ważności tej sprawy i prawdopodobnie dość niemiłych konsekwencjach pomyłki podczas tej akcji.
Młodzieniec podążył więc na górę, aby tam móc zbadać miejsce zbrodni w jakimkolwiek stopniu. Najdziwniejszym fenomenem były chyba ślady krwi, które układały się niby ścieżka z sypialni do salonu. To tylko może oznaczać, że ranna ofiara przeszła, lub została przeniesiona. Na razie jednakże niedużo więcej mógł powiedzieć. W końcu ślady doprowadziły Lewisa do samego ciała. Młodzian wzdrygnął się szczerze na widok czegoś takiego, za żadne skarby nie był przyzwyczajony. Ale nie miał zamiaru się wycofywać. Z początku przybliżył się do ofiary i, starając się niczego nie dotknąć, obejrzał dokładnie. Jak to w ogóle się przedstawiało? Po chwili podszedł do kręcącego się tam koronera, który mógł posiadać bardzo przydatne informacje na temat ofiary.
-Witam pana, Carroll Lewis, do usług. - Zaczął przyjaźnie, wystawiając rękę w stronę nieznajomego. -Wiemy kiedy umarła? Mamy jakieś, ważne szczegóły dotyczące jej śmierci? - Najbardziej interesowało go od czego właściwie umarła ofiara, której imienia w sumie młodzieniec nawet nie znał. Dopiero jak pozbiera tutaj wszystko, to rusy się ze śledztwem do innych pomieszczeń.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Informator Klubu
Liczba postów : 105
Join date : 29/01/2017
avatar
Koroner był starszym mężczyzną, po którym widać było, że dzisiejsza sytuacja nie robi już na nim większego wrażenia - prawdopodobnie widział takich ciał setki. Nie uścisnął dłoni Lewisa ze względu na to, że jego rękawiczki były całe ubabrane we krwi - zasady BHP, te sprawy. Jednak skinął mężczyźnie głową, nawet posłał mu krzywy uśmieszek, który można było uznać za szczery.
- Witam, panie Lewis, moje nazwisko Tachizaka. - Wstał z kucek, powoli prostując się i lekko krzywiąc. - Ach, stawy już nie takie same... Pyta pan kiedy umarła? Cóż, z pomiaru temperatury wnioskuję, że zginęła jakieś sześć godzin temu... - Zerknął na zegar, który pokazywał właśnie godzinę dwunastą. - Czyli około szóstej. Dość wcześnie, to dziwna pora. Widzi pan to? - Wskazał ranę głowy, najwyraźniej odpowiedzialną za masę krwi. - To właściwie jedyne, poważne obrażenie. Ma jeszcze trochę zadrapań,
jakby z kim się szarpała przed śmiercią, ale to... Wygląda na to, że uderzono ją czymś z dużą siłą. To wywołało rozcięcie skóry, krwotok... Dodatkowo mamy złamane kości podstawy czaszki. To była szybka śmierć.
- Lekarz pokręcił głową i milczał chwilę. - Prawdopodobnie ją przeniesiono, bo nie wierzę, że byłaby w stanie przemieścić się z sypialni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Czlonek Klubu
Liczba postów : 131
Join date : 07/10/2016
avatar
Użytkownik proszony jest o danie mi znać przez pw (najlepiej Carlo/Chuya; zresztą wiadomość w tej sprawie wysyłałem), czy chce kontynuować wątek jako rozgrywkę alternatywną/retrospektywną dziejącą się między rozdziałami (od Mistrza Gry mam zgodę na to). W razie odpowiedzi przeczącej lub jej braku do dnia 20.10 wątek traktować należy jako zamknięty bez możliwości kontynuowania go, a temat - jako wolny do pisania.

_________________

U W A G A
Carlo słabo mówi po japońsku. Tekst pisany błędnie oznacza, że chłopak posługuje się japońskim. Poprawny język oznacza mowę po angielsku lub włosku.


aktualna lokalizacjagłos#a67d3d - kolor mg


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
 
Kamienica na przedmieściach
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Kamienica nr 17
» Przedmieścia
» Nowobogackie przedmieścia
» "Czarna kamienica" Shasamo.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Stray Dogs PBF :: Yokohama :: Naka-
Kody oryginalnego stylu forum stworzone przez Okhmhakę. Obrazki użyte na forum nie są własnością administracji; zostały jedynie przystosowane pod forum. Jeśli jesteś autorem któregoś z nich i nie życzysz sobie, by był na forum, skontaktuj się z administracją.
If we used your art and you feel uncomfortable with it, contact Chuuya.