Share | 
 

 "Hope in reality is the worst of all evils because it prolongs the torments of man"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Liczba postów : 4
Join date : 28/08/2017
avatar

Imię i nazwisko: Johannes Wolfgang Friedrich Welfmeyer
Wiek i data urodzenia: 27 lat, 13 Stycznia 1990 r.
Grupa: Mafia Portowa
Ranga: Członek "Czarnej Jaszczurki"


Charakter:
Johaś jest osobą... Trudną do jednoznacznej klasyfikacji. O wiele lepszy obraz całości daje po kolei wymienienie jego cech charakteru.
Po pierwsze, jest po prostu... Nieobecny. To słowo najlepiej opisuje jego ogólne zachowanie przez większość czasu, szczególnie gdy siedzi w towarzystwie. Bo co on wtedy robi? Wyjmuje "Fausta", a następnie siada gdzieś w oddali i sobie czyta jakby nigdy nic. Nieważne, że jest z kimś i byłoby to niegrzeczne. Nie zdaje sobie z tego sprawy lub po prostu guzik to go obchodzi - trudno powiedzieć, która opcja jest prawdziwsza. Na pewno jednak w trakcie czytania wyłącza się i w zasadzie jedynym sposobem by do niego dotrzeć w takim stanie jest wrzaśnięcie na niego lub wyciągnięcie mu krzesła spod tyłka by zauważył, że coś się dzieje, bo zwykle tylko wtedy sam z siebie się z powrotem włącza.
Do tego jeszcze ma pewien problem z normami obyczajowymi. Dokładniej taki, że mówi ludziom wprost rzeczy, których... Nie powinno się mówić wprost. Innymi słowy, jeżeli jakaś kobieta go spyta czy ta koszulka jej nie pogrubia, a sama jest sporych gabarytów, to odpowie "Koszulka nie ma tu nic do rzeczy" lub coś w tym guście. O dziwo potrafi to czasem pohamować, więc można przyjąć, że po części wie, że nie powinien tego mówić, ale i tak to robi. Jaki tego powód? Trudno powiedzieć.
Zaskoczeniem może być, że Johannes jest człowiekiem uporządkowanym. Owszem, przez większość czasu żyje w swoim świecie i ma tendencje do odzywania się kiedy nie powinien, ale jego mieszkanie jest zawsze wysprzątane, a wszystkie przedmioty w nim są na odpowiednim miejscu. Dlatego też nienawidzi on bałaganu i wszelkich jego form. Czy to w społeczeństwie, czy to w czyimś umyśle, czy to u siebie lub u kogoś w mieszkaniu, bo potrafi kogoś opieprzyć za to, że ma nieporządek. Ubiera się też całkiem schludnie i elegancko, zwykle preferuje garnitury w stylu XIX-wiecznym.
Posiada też specyficzne poczucie humoru. Na przykład może mówić różne dziwne rzeczy w żartach, a czasami może te dziwne rzeczy robić. Trudno więc przewidzieć czy faktycznie idzie po widelec do przeczyszczenia cygara, o czym przed chwilą mówił, czy sobie żartował i idzie po butelkę Goldwassera czy Rachmaninoffa, czy po prostu był to suchar. Choć suchary to ma on szczególnie suche, aż człowiek po nich potrzebuje nawodnienia.
Swoją drogą, jak już o wódkach mowa, wszelki alkohol powinien być trzymany od niego z daleka. Nie dosyć, że szybko się on upija, to jeszcze w stanie mocno podchmielonym jest on co najmniej nieprzewidywalny, a tempo zmiany humoru u niego jest większe niż u kobiety. W jednej chwili może rozpaczać jakie to miał niewydarzone i złe życie, a w drugiej próbować poderwać okoliczną dziewczynę, co zwykle ma podobny efekt. Normalnie by tego nie robił, bo trochę wstydu i hamulców ma, ale hamulce te znikają zwykle po kilku kieliszkach mocniejszej whisky czy wódki.
Pomimo traktowania świata na pół-poważnie, gdy sytuacja tego wymaga, potrafi się skupić na zadaniu lub po prostu celu. Innymi słowy przestaje być nieobecną ciapą i faktycznie zaczyna działać. Podobnie też działa gdy coś go mocno zdenerwuje. Wtedy, w zależności od sytuacji i osoby, zwraca uwagę, kwituje danego delikwenta w krótkich, żołnierskich słowach lub daje mu z liścia. Lub z kopa, jeżeli ta osoba była wyjątkowo chamska lub Johannes akurat jest pijany.
Denerwuje go mało rzeczy... No dobra, może nie mało, bo jak ktoś jest bez potrzeby chamski, wkurzający, obraża ludzi, prześladuje ludzi, bije ludzi i tak dalej, i tak dalej to nie mało. Aczkolwiek da się zauważyć, i to bardzo wyraźnie, że najbardziej wyczulony jest na punkcie przyjaciół i członków mafii, których traktuje jak rodzinę. Im najbardziej lubi docinać oraz podawać swoje drętwe najśmieszniejsze na świecie suchary. Można rzec, że w ten sposób pokazuje jak bardzo ich lubi, nieważne jak bardzo ten sposób byłby dziwny.
Trzeba wspomnieć także o tym, że ten Niemiec wbrew pozorom ma poczucie wartości i dumy... No może nie tak wbrew pozorom. Można od niego oberwać przynajmniej z liścia za obrażanie jego, rodziny, Mafii (czyli też rodziny) czy... Prus. Rzecz jasna razem z dumą przychodzi frustracja, jeżeli rzeczy nie idą po jego myśli lub ktoś się mu sprzeciwia, choć działa to tylko w dół drabiny dowodzenia. Ci którzy są na równi z nim najwyżej usłyszą parę bardziej lub mniej zgrabnych uwag, a co do tych wyżej, nawet słówkiem sprzeciwu nie piśnie, chyba że rozkaz będzie skierowany przeciwko jego przyjaciołom albo po prostu będzie zły.
Co do rozkazów właśnie, jeżeli będzie okropny, godny największych zbrodniarzy, ale logicznie uzasadniony dobrem Mafii, wykona go bez najmniejszych skrupułów. Przyzwyczaiła już go do tego wojna w Afganistanie, choć od swoich przełożonych, współpracowników i nie tylko wymaga przede wszystkim logiki. Nienawidzi jej braku, wkurza go.
I na koniec, zawsze czasami lubi być sarkastyczny i ironiczny, szczególnie wobec właśnie członków Mafii Portowej.


Wygląd:
Na pierwszy rzut oka Johannes nie wyróżnia się zbytnio poza wzrostem, metr dziewięćdziesiąt robi swoje w Japonii, a 90 kilogramów oka może dziwić. Nie wygląda na tak bardzo umięśnionego jak jest, co działa zresztą na jego korzyść. Oprócz kilku blizn na ciele ma też jedną, charakterystyczną na prawym ramieniu, którą zawdzięcza pewnemu miłemu talibowi. Samej budowy ciała jest co najmniej przyzwoitej, wygląda na dobrze odżywionego i regularnie ćwiczącego swoją kondycję.
Pierwszym szczegółem na twarzy Johannesa rzucającym się w oczy są... Oczy. Johaś bowiem cierpi na heterochromię, przez co jedno jego oko jest koloru błękitu, a drugie bardziej brązu pomieszanego ze złotem. Zwykle te bardziej brązowe zakrywa czarną opaską na oko. Sam kształt oczu jest typowo europejski. Przeciętnego rozmiaru, może się wydawać, że odrobinę skośne i znudzone, ale dzieje się tak dlatego, że Niemiec często lekko je przymyka do czytania. Co dziwne, Johannes w końcu jest weteranem wojennym, jest jego cera. Bardzo czysta, choć na pewno nie delikatna, Jak się dotknie jego skóry twarzy da się odczuć, że jest twarda. Prócz tego, brak jakichkolwiek blizn, no może poza tułowiem i kończynami, gdzie faktycznie są. Nos ma ładnie zaokrąglony i przypomina on nieco skocznię narciarską w Austrii, tylko że bez charakterystycznego podwinięcia w górę na końcu. Długość jednakże się zgadza, choć jest on nieco mały i czasami można się zastanawiać jak te nozdrza przepuszczają tyle powietrza. pewnie nadrabiają to jego usta, które zwykle milczą i są zaciśnięte. Można to poniekąd zauważyć, choć widać też, że jednak geny dały mu całkiem wydatne wargi, choć nie przesadnie, i jego zaciskanie ich tego nie zmieni. Idąc dalej trafiamy na policzki, które nie charakteryzuje nic szczególnego, ot, kolejna powierzchnia na ciele. To samo uszy, raczej przeciętne, oraz czoło, które zwykle przykryte jest falą jego włosów. A włosy właśnie ma dobrze rozwinięte, widać, że o nie dba, koloru nieco przyciemnionego blondu, ukształtowane w nieco dziwne na pierwszy rzut oka. Są one bowiem ułożone na karku w ten sposób, że rozchodzą się na obie strony wokół szyi i kończą się zaostrzeniem niczym rogi słonia po tychże obu stronach. Reszta włosów przykrywa mu uszy, grzywka czoło, oraz część policzków z lewej strony. Może się wydawać, że jego fryzura jest roztrzepana... Bo jest roztrzepana i Johannes nigdy jej nie czesze. Prawie nigdy.
Postawa Johannesa Wolfganga Friedricha Welfmeyera jest zwykle nienaganna i wynika to z jego wychowania oraz dyscypliny wojskowej. Nigdy się nie garbi, gdy rozmawia z kimś równym sobie spogląda mu w oczy, to samo co do niższego stopnia od siebie. Z osobami potężniejszymi niż on i będącymi wyżej w hierarchii mówi nie patrząc im w oczy, czasami nawet spoglądając w dół jak zbity pies. Często gęsto ludzie z nim chodzący narzekają na szybki krok, który miał wyuczony już w Bundeswehrze. Zwykle ubiera się w różne garnitury, o dziwo są po prostu dla niego całkiem wygodne, choć czasami zakłada coś innego. To już jednak zależy od sytuacji.


Historia:
BĘDZIE GDY JĄ DOKŁADNIE OPRACUJĘ


Umiejętności:
Johannes służył wpierw w Bundeswehrze, gdzie wysłali go do Afganistanu i po kilku miesiącach służby został przeniesiony na szkolenie do Kommando Spezialkräfte. Po około dwuletnim szkoleniu oraz okresie próbnym, został wcielony do jednostki i w ramach jej brał udział w różnych misjach, o których większość ludzi na świecie nie ma bladego pojęcia. Nic dziwnego więc, że jego kondycja jest nienaganna, umie płynnie mówić po angielsku, arabsku, persku, japońsku oraz niemiecku, jego umiejętności strzeleckie są wspaniałe, a o reszcie umiejętności przetrwania oraz bojowych nie trzeba wspominać. Oczywiście stale te umiejętności ćwiczy, by móc dalej być jak najbardziej sprawny jak się tylko da i służyć jako chodząca maszyna do zabijania. Jeżeli zaś o jego zdolnościach niebojowych mowa, jest oczytany i wykształcony (ukończył wyższe studia w Hamburgu!), a także posiada pewne kontakty w Niemczech... No i umie grać na pianinie.


Słabości:
- Alkoholik - Podajecie mu alkohol i wszelkie wyroby alkohol zawierające na własną odpowiedzialność. Johannes oraz Mafia Portowa nie odpowiadają za szkody wyrządzone osobom lub przedmiotom fizycznym, a także psychice osób z nim przebywających.

- Nałogowy palacz - Pali, pali, pali i jeszcze raz pali. I to tylko złote Marlboro. Nie chcecie go widzieć jak mu się skończą.

- "Dusza Towarzystwa" - Po prostu uznajmy, że jego humor oraz umiejętności dogadywania się są tak drętwe, że nawet nie warto o nich wspominać, w porządku?

- Porządek - Wszystko musi być na swoim miejscu, nawet w TWOIM mieszkaniu. Naprawdę, potrafi opieprzyć człowieka za to, że ma bałagan w domu... I rzecz jasna musi mieć u siebie w domu porządek, inaczej świat by się mu zawalił.

- Cudzoziemiec - Nie oszukujmy się, wzrost Johannesa oraz jego blond włosy, o opasce i ubiorze nie wspominając, ewidentnie eliminują go z wszelkich misji infiltracyjnych jako zbyt mocno przyciągającego uwagę.

- Zbyt pewny siebie - Często nie przyjmuje do świadomości tego, że ktoś inny poza jego przełożonym może mieć rację, a on nie. Domyślcie się dlaczego go wywalili z Bundeswehry.

- Osobisty stosunek do broni - Wara od jego "Charlotte" i "Madame Schmeisser". Po prostu wara.


Ekwipunek:
- Rewolwer S&W Model 29 w kaburze
- Trzy "przeładowywacze" do rewolweru
- Okazyjnie karabin szturmowy StG 44
- Portfel, jakieś dokumenty
- Różaniec
- "Faust" pióra Goethego w oryginale
- Klucze do mieszkania
- Nokia 3310
- Paczka papierosów


Inne/ciekawostki:
- Posiada mieszkanie w Isogo, co dziwi wielu jego gości. (Bo tu tyle dymu i w ogóle fuj!)

- Jest agnostykiem, choć oficjalnie przynależy do kościoła rzymskokatolickiego.

- Nie lubi mówić o swoim pobycie w Afganistanie.

- Uważa kapelusz Chuuyi za niezwykle stylowy i z tego powodu sam nie śmie go zakładać.

- Jeżeli zakłada okulary przeciwsłoneczne, to tylko aviatory.

- Jego samochód to Mercedes-Benz SLK R172.

- Umie całkiem nieźle gotować i sprzątać.

- W domu ma całą kolekcje książek w języku niemieckim. O dziwo tylko w nim czyta.

- Zachował swój stary beret z służby w KSK

- W niektórych kręgach w Niemczech jest traktowany jako "Persona Non Grata".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Czlonek Klubu
Liczba postów : 108
Join date : 07/10/2016
avatar
Trochę nie wiem jak potraktować tego Fausta, bo nie powiedziano nigdy, jak wygląda kwestia literatury w BSD, ale w razie czego to już kiedyś ci zwrócę na to uwagę.

Akcept więc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
"Hope in reality is the worst of all evils because it prolongs the torments of man"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Panna Hope Flickerman
» Blue i Hope Flickerman
» Kodeks Abaddon Hope
» Poczta Abaddon Hope

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Stray Dogs PBF :: Spis Treści :: Baza danych :: Zaakceptowane-
Kody oryginalnego stylu forum stworzone przez Okhmhakę. Obrazki użyte na forum nie są własnością administracji; zostały jedynie przystosowane pod forum. Jeśli jesteś autorem któregoś z nich i nie życzysz sobie, by był na forum, skontaktuj się z administracją.
If we used your art and you feel uncomfortable with it, contact Chuuya.