Share | 
 

 Grand-International Hotel

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Strona 2 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
Admin
Liczba postów : 71
Join date : 26/09/2016
avatar
First topic message reminder :


Chcesz spędzić noc w Grand-International Hotelu w Nishi-ku? To miej przy sobie gotówkę i zarezerwuj pokój w miarę wcześnie, może się bowiem zdarzyć, że sprzątnie ci go sprzed nosa jakiś zamożny biznesmen, dyrektor Kompanii Pacifico albo jakiś zagraniczny turysta śpiący na pieniądzach. Można tu często spotkać jednak cennych informatorów działających pod przykrywką firm portowych, a nawet mówi się o tym, jakoby to właśnie tu miały przepływać najważniejsze sekrety najgroźniejszych organizacji w mieście...i że pierze się tu pieniądze mafii. Są to, oczywiście, tylko niepotwierdzone plotki, ale kto wie, ile z tego jest prawdą?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://straydogs.forumpolish.com

AutorWiadomość
Zwierzchnik Mafii
Liczba postów : 472
Join date : 26/09/2016
MG:
Kostka rzecze: 
Rzut #1: 6 - kolejne podejście udane. Drugi rzut ignorujemy. 
Rzut #2: 4 
Kouyou rzuciła jedynie przelotne spojrzenie zarówno na odpowiedź Margery, jak i na wracające na salę matkę i córkę, po czym wróciła do rozmawiania z innymi obecnymi na bankiecie. Mr. Bunny miał teraz masę czasu na podłożenie kolejnego podsłuchu. Póki co nie zanosiło się na to, by ktoś ponownie miał zamiar udać się w te regiony. 
(2/5)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nowa w Mafii | Uczennica
Liczba postów : 99
Join date : 02/11/2016
Motto : Once you are real you can't become unreal again. It lasts for always.
avatar
"Poszły sobie, lepszego momentu nie będzie."
Maru sprawiła, że Mr Bunny wyjął spod swojego płaszczyka kolejną pluskwę i zostawił ją pod kanapą. Potem króliczek wyszedł spod sofy i rozejrzał się dookoła.
"Mhm... Gdzie teraz powinnam podłożyć pluskwę? Duża sypialnia czy biblioteczka? Huh... Raczej nie mam czasu do stracenia. Najpierw zajmę się pierwszym pomieszczeniem, a potem drugim."
Margery pokierowała króliczkiem, aby ten wszedł do sypialni Himury, na szczęście pluszak już wcześniej wszędzie sobie pootwierał drzwi, a blondynka była bardzo szczęśliwa, że żona gospodarza ich nie pozamykała. Maskotka przekroczywszy próg sypialni, stanęła przed ogromną szafą.
"Jeśli dobrze pamiętam, miałam podłożyć pluskwę za szafą... Oby było tam wystarczająco dużo miejsca."
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zwierzchnik Mafii
Liczba postów : 472
Join date : 26/09/2016
Motto : Naprawdę ludzkie życie to przelotny sen urody gumowego balonika
avatar
Kostka rzecze: 
Rzut #1: 6 - Udaje się
Rzut #2: 3 - Ignorujemy, bo pierwszy wyszedł dobrze
Ozaki spogląda ukradkiem to na gospodarza i jego rodzinę, to w kierunku wyjścia z sali. Miała nadzieję, że królik i sama Margery nie narobią hałasu, który zwróci czyjąś uwagę. Przez myśl przeszło jej, że wbrew pozornej delikatności, dziewczę może okazać się odpowiednim nabytkiem dla Mafii. W końcu któż by podejrzewał pluszowego królika o jakiekolwiek przykre uczynki? Ludzie, którzy nie są obeznani z Obdarzonymi, z pewnością pewnego dnia będą stanowili dla niej banalny cel, zaś gdy przystosuje się lepiej do walki, nawet sami Obdarzeni będą znacznie mniejszym problemem. Po raz kolejny nie zanosiło się na to, by ktokolwiek miał ruszyć w jej kierunku, jednak Kouyou nie była pewna tego, jak wygląda sprawa z ochroniarzami. Jeśli Margery szło tak dobrze, jak kobieta miała nadzieję, niedługo będzie musiała odciągnąć ich od apartamentu. 

(3/5)

_________________


All the walls that you keep building
All this time that I spent chasing
All the ways that I keep losing you

Odnośnie pisania:
• W moich postach obowiązuje kolejka. Najstarsze posty jako pierwsze dostaną odpowiedź.
• Poza nią są te ograniczane czasem na posta. 
• Popędzaj mnie tylko, jeśli trzeci dzień czekasz na posta.
• Kolejka: ---
#A67D3D
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nowa w Mafii | Uczennica
Liczba postów : 99
Join date : 02/11/2016
Motto : Once you are real you can't become unreal again. It lasts for always.
avatar
"Duża ta szafa... Okej, Mr Bunny, mam nadzieję, że się tam zmieścisz."
Króliczek stanął obok szafy. "Mało miejsca, ale wciśniemy się!" To pomyślawszy Maru wcisnęła pluszaka za szafę, a gdy już się stało, zabawka wyjęła pluskwę spod pelerynki i podłożyła ją na tyłach szafy.
Kolejna z głowy... Jeszcze tylko dwie. Już bliżej niż dalej... Ale potem będę musiała jakoś go wyprowadzić stamtąd... Poczekam na kolejną zmianę? Jeśli wyjdzie szybem wentylacyjnym, nie będę wiedziała, gdzie wyląduje...
Podczas kiedy Maru rozmyślała, jak wyprowadzi swojego przyjaciela z apartamentu, pokierowała nim tak, że ten wyszedł zza mebla i stanął przy drzwiach, prowadzących do salonu.
"Najpierw się rozejrzę, czy na pewno nikt nie wszedł, a potem biblioteczka!"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zwierzchnik Mafii
Liczba postów : 472
Join date : 26/09/2016
Motto : Naprawdę ludzkie życie to przelotny sen urody gumowego balonika
avatar
Kostka rzecze: 
Rzut #1: 2, udaje się
Rzut #2:  1, ignorujemy
Gospodarz był zbyt zaabsorbowany dyskusją a to o handlu, a to o odcinku ostatnio oglądanego serialu, a to żarcikami ze swoimi współpracownikami. Jego córka skupiała się na kosztowaniu wszystkiego, co znajdowało się na stole, z kolei żonę zagadywała skutecznie Kouyou. Kobieta miała nadzieję, że Margery już kończy akcję, póki Ozaki miała całą sytuację pod kontrolą. W myślach przeglądała znajome nazwiska swoich podwładnych, którzy w przyszłości mogliby współpracować z dziewczyną. Ta powinna przynajmniej tymczasowo otrzymać jako partnera kogoś, kto umiałby nakierować ją na fach szpiegowski. 

(4/5)

_________________


All the walls that you keep building
All this time that I spent chasing
All the ways that I keep losing you

Odnośnie pisania:
• W moich postach obowiązuje kolejka. Najstarsze posty jako pierwsze dostaną odpowiedź.
• Poza nią są te ograniczane czasem na posta. 
• Popędzaj mnie tylko, jeśli trzeci dzień czekasz na posta.
• Kolejka: ---
#A67D3D
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nowa w Mafii | Uczennica
Liczba postów : 99
Join date : 02/11/2016
Motto : Once you are real you can't become unreal again. It lasts for always.
avatar
Po powierzchownym rozejrzeniu się po salonie ze swojej pozycji, w końcu za dużo się nie zobaczy mierząc 40 centymetrów, Maru pokierowała pluszakiem pomiędzy meblami znajdującymi się w pokoju dziennym aż pod wejście do jej kolejnego celu - biblioteczki. Pluszak przekroczył próg pomieszczenia i zatrzymał się przed regałem z książkami.
Stara książka, ewidentnie nieużywana przez posiadacza, w którą będziemy mogli wsadzić pluskwę.
Króliczek zaczął się rozglądać za taką, aż natrafił na jakieś stare wydanie encyklopedii w miękkiej oprawie. Umieścił pluskwę w środku tego skryptu, a następnie odłożył go na poprzednie miejsce.
W porządku, jeszcze tylko jedna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zwierzchnik Mafii
Liczba postów : 472
Join date : 26/09/2016
Motto : Naprawdę ludzkie życie to przelotny sen urody gumowego balonika
avatar
Kostka:
Rzut #1: 5, udaje się
Rzut #2: ignorowany, bo wyższe wyszło dobrze. 
Ostatni podsłuch też nie miał stanowić większego wyzwania dla Mr. Bunny'ego, zaś Kouyou, zerknąwszy na zegarek, spodziewała się, że akcja dobiega końca. "Kiedy skończysz, napisz mi wiadomość, że źle się czujesz i staraj się wyglądać na chorą. Odwrócę uwagę strażników. Wróć na salę i powiedz, że chciałabyś wracać.", mail o takiej treści miał się właśnie pojawić w skrzynce Margery. Ochroniarze przed apartamentem jak się okazało, za zasługą działania Ozaki stracili przytomność, zaś goście nie zdawali się mieć nic przeciwko wyjściu obu kobiet z przyjęcia. Znajdując się ponownie w samochodzie Kouyou pogłaskała w ramach pochwały blondynkę po głowie i choć nie było tego widać po jej twarzy, zdecydowanie była z niej dumna. Jako, że Margery dowiodła swojej lojalności i umiejętnie współpracowała z mafijną zwierzchniczką, została oficjalnie przyjęta do Mafii Portowej. 

(5/5), zt

_________________


All the walls that you keep building
All this time that I spent chasing
All the ways that I keep losing you

Odnośnie pisania:
• W moich postach obowiązuje kolejka. Najstarsze posty jako pierwsze dostaną odpowiedź.
• Poza nią są te ograniczane czasem na posta. 
• Popędzaj mnie tylko, jeśli trzeci dzień czekasz na posta.
• Kolejka: ---
#A67D3D
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nowa w Mafii | Uczennica
Liczba postów : 99
Join date : 02/11/2016
Motto : Once you are real you can't become unreal again. It lasts for always.
avatar
Mr Bunny podłożył ostatnią pluskwę za biurkiem, a Margery odetchnęła z ulgą. "Boże... Wreszcie koniec. Udało się. Uff... Myślałam, że będzie gorzej!"
Blondynka poczuwszy wibracje wydane przez telefon, otworzyła oczy i chcąc się przyzwyczaić do oświetlenia w łazience, przez chwilę tylko mrugała. Kiedy już jej wzrok przyzwyczaił się do otoczenia, nastolatka odblokowała iPhone'a i odczytawszy maila, uśmiechnęła się delikatnie i wysłała SMSa o treści "Źle się czuję, Ozaki-san.", następnie powędrowała do sali bankietowej. Uśmiech już nie widniał na jej twarzyczce, była ona blada, a jej oczęta przymrużone. A kiedy odnalazła w końcu Kouyou, wyglądała, jakby miała zaraz stracić przytomność, co też zdradziła rudowłosej. Zabrawszy ze sobą Mr. Bunny'ego, udała się wraz z kobietą do samochodu.
- Emm... Dziękuję za wszystko, Ozaki-san. - Po wypowiedzeniu tych słów, Maru mocniej przycisnęła pluszaka do klatki piersiowej, była zdecydowanie zadowolona, a wręcz szczęśliwa — wreszcie udało jej się zrobić to, po co przybyła do tego miasta.

[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Czlonek Klubu
Liczba postów : 155
Join date : 07/10/2016
avatar
OPIS SALI

Na rzecz przyjęcia sala bankietowa w hotelu została przygotowana tak, by cieszyła oko zarówno pasjonatów wyszywania strojów, jak i laików, którzy przyszli tutaj z pobudek innych, niż czysta zabawa. Filary podpierające ściany i sufit zostały przyozdobione zwisającymi z nich kawałkami stylizowanego na stary materiału i sztucznymi pajęczynami. Oświetlana była światłem licznych świec, które poumieszczane zostały w świecznikach, a te zaś porozstawiano głównie pod ścianami, by zmniejszyć ryzyko przewrócenia się ich i podpalenia czegoś. Poza tym dość niedaleko ustawiono głośniki, z których płynęła muzyka na tyle głośna, by była słyszalna, jednak na tyle cicha, by nie zagłuszała rozmów. Po pewnym czasie jednak ludzkie głosy i tak zaczęły zagłuszać kolejne melodie wygrywane przez różnych popularnych artystów do tego stopnia, że ledwo dało się je dosłyszeć. Oddalone nieznacznie od świeczników były również stoły z przekąskami i napojami, na których można było znaleźć poustawiane na stylizowanej na popękaną zastawie stołowej rozmaite ciastka słodkie, słone, porcjowane dania. Stół obok został zastawiony różnymi napojami, jednak zdecydowaną przewagę stanowiły te podawane na chłodno. Można było się tu natknąć na drinki rozwarstwiające się, przypominające magiczne mikstury oraz trucizny, w wielu barwach, porozlewane do rozmaitych butelek i innych naczyń. Oczywiście, nie było problemem znalezienie czegoś pozbawionego alkoholu. Obrusy ułożone na stołach były białe, obszarpane i poplamione sztuczną krwią. Po sali natomiast przechadzali się goście, wypatrując osób znajomych lub wyglądających jak najciekawiej. Niemniej jednak nikt jeszcze nie widział gospodarza…




KONKURS NA STRÓJ

Konkurs na strój dzieli się na trzy nagrody, a trwać będzie do 31 października, godziny 23:59. Pierwszą częścią, której terminy pokrywają się z fazą zapisów na sam event. Po prostu polega na tym, że w pierwszym poście należy opisać przebranie postaci. Brany pod uwagę jest każdy uczestnik zabawy; nie trzeba pisać, że chce się wziąć udział ani nic podobnego. Kategorie w konkursie  są trzy:
1) Cukierek - ta nagroda przysługuje osobie, która opisała swój strój najlepiej. Użyła ładnego języka, a postać  prawdopodobnie ubrała się w sposób elegancki, jednak niemniej klimatyczny względem święta i imprezy.
2) Psikus - styl tej osoby podczas eventu i opisywania przebrania nacechowany był w sporej części przez element humorystyczny, komediowy. Bardzo mile widziane są stroje śmieszne na tyle, że podczas wyobrażania sobie, jak to wygląda, aż chcemy się uśmiechać.
3) Duch Halloween - tajemnicze, a jednak bardzo pozytywnie przyjęte. Strój postaci jest utrzymany w stylistyce mrocznej, mogła przebrać się za jakieś straszydło i w jakiś sposób przyciąga oko czytelnika.



Plus kilka zasad:
A. Konkurs jest pozafabularny w przebiegu i skutkach, to jest dotyczy tylko userów.
B. Głos przysługuje każdemu graczowi biorącemu udział. Znaczy to, że jeśli ktoś dał dwie postacie, dalej ma tylko jeden głos.
C. Nagrodą jest 150 punktów dla postaci, która wygrała konkurs oraz nagroda-tytuł wpisana do profilu. Nagrody są 3, po jednej za każdą kategorię.
D. Każdy uczestnik eventu proszony jest o wysłanie swoich głosów na konto Nikołaja Gogola w okresie między 22 a 31 października.
E. Do każdej kategorii można przypisać tylko jedną postać i w miarę możliwości proszę o unikanie wpisywania swoich albo dwóch postaci należących do jednej osoby.


pomocne kryteria oceniania i przykładowe zgłoszenie:
Warto wziąć pod uwagę język, jakim został opisany dany strój. Poza tym zwrócić uwagę na to, czy jest klimatyczny i czy pasuje do którejś z trzech kategorii. Czy gracz jest konsekwentny w opisie stroju, tj czy nie zapomina o tym, że długi ogon może o coś zaczepić? Ale wiecie, to są tylko luźne sugestie. Najprościej powiedzieć by było „wybierz to, co ci się podoba” i to też jest coś.

Przykładowe zgłoszenie:

Kategoria pierwsza: postać A
Kategoria druga: postać B
Kategoria trzecia: Postać C



WSKAZÓWKI

1) Pamiętajcie, że nie wiecie, kto w ogóle zorganizował ten bal. Spróbujcie popytać innych o to, czy cokolwiek wiedzą. Gospodarza póki co ani widu ani słychu.
2) Zapraszam do stołów z przekąskami. Kryją się w nich pewne cudownie pyszne przysmaki i napoje.
3) Ogólnych limitów czasowych na evencie nie ma, jednak chciałbym go skończyć do dnia 24.11., by nie ucinać wam gry w tym rozdziale, także proszę o mobilizację.
4) Całość będzie się opierać na interakcjach między waszymi postaciami i wprowadzanych przeze mnie NPC. Jeśli kogoś wymieniam i opisuję, to znaczy, że może być ważny.


DEADLINE ZGŁOSZEŃ: 21.10., godzina 23:59

_________________

U W A G A
Carlo słabo mówi po japońsku. Tekst pisany błędnie oznacza, że chłopak posługuje się japońskim. Poprawny język oznacza mowę po angielsku lub włosku.


aktualna lokalizacjagłos#a67d3d - kolor mg


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zwierzchnik Mafii
Liczba postów : 472
Join date : 26/09/2016
Motto : Naprawdę ludzkie życie to przelotny sen urody gumowego balonika
avatar
Mogło to nie brzmieć zbyt po męsku, jednakże Nakahara Chūya należał do osób, które naprawdę lubiły się stroić. Otrzymanie zaproszenia na bal halloweenowy było dla młodego mężczyzny jednak czymś nietypowym; co prawda w Mafii raz na jakiś czas, zwłaszcza po udanych większych akcjach, wydawane były bankiety i inne przyjęcia. A jednak zwierzchnik złapał się na tym, że tak naprawdę nie bywał na takich zabawach, bo chciał, a z obowiązku. Dlatego też po wciąż towarzyszących mu chwilach przepełnionych stresem i wściekłością, Chūya postanowił tego wieczora wybrać się na ten cały bal. Kto wie, może mało wymagająca rozrywka w towarzystwie fanatyków cosplayu było tym, czego potrzebował, by oderwać się od zmartwień i złości?
Jego myśli przez jakiś czas absorbowało myślenie o tym, co powinien na siebie założyć; w końcu warunkiem wstępu było przebranie się i przyjście z zaproszeniem. Właśnie, ten świstek... Kiedy trzymał go w dłoniach, zauważył, że na sztywnej kartce pojawił się napis  dotyczący odpowiedzi na pytania, natomiast gdy ją odkładał, dodatkowa notka znikała. To było kolejnym powodem, dla którego zdecydował na udanie się na ten cały bal. Fakt, że dostał dość nietypowe zaproszenie, przekazał Moriemu, jednak dopiero wtedy, gdy doszły go słuchy, że inni członkowie Mafii również je otrzymali. Był to dla niego znak, że nadawcy nie chodzi o jego prywatne pytania, a o takie, które dotyczą w jakiś sposób całej Mafii.
Tak też uznał, że na bal się uda. Jako człowiek miłujący tradycje kultury europejskiej, postanowił oprzeć swój strój na skromniejszej wersji ubioru rodem z weneckich karnawałów. Został przygotowany na zamówienie na początku miesiąca, a Nakahara poszczycić mógł się tym, że stać go było na kupno czegoś raz, że szytego na miarę, dwa, że szytego szybko. Spodziewał się, że wielu ludzi pracujących w tej usłudze miało dosłowne urwanie głowy, zatem postarał się, by samemu załatwić możliwie jak najwięcej części ubioru. Jego zdolności manualne nie należały do najlepszych, a jednak udało mu się do czarnych, męskich butów na niewysokim obcasie doszyć materiałowe kokardki w odcieniu ciemnej czerwieni. W ten sposób sznurówki zostały zakryte za sporymi kawałkami materiału. Same wypolerowane na błysk - a jednak, do kroćset, będąc już na sali zauważył brud na samym czubku prawego buta  - były w kolorze czarnym, a obcas mierzył może pięć czy sześć centymetrów, co wpływało na wzrost samego Nakahary. Na nogach miał także długie, białe skarpety, których górne krawędzie znikały za sięgającymi kolan czarnymi spodniami z czerwonymi zdobieniami układającymi się w  spore wzory kwiatowe i roślinne. Przy samych kolanach krawędzie spodni były zacieśniane przez wstążki takie same, jak te naszyte na buty.
Idąc wyżej, natknąć się można było na kamizelkę w kolorze szkarłatu. Podobnie jak spodnie, kamizelka została uszyta na zamówienie. Nie posiadała wcięcia u góry i sięgała aż szyi, kończąc się pod kołnierzem koszuli. Tam też ciężko było się właściwie dopatrzeć górnej krawędzi; w tamtym punkcie bowiem zakrywał go raz, że kołnierz, dwa, że falbaniasty żabot w odcieniach czerni i czerwieni, dumny i napuszony niczym ogon pawia, zwieńczony pośrodku umocowania czerwonym sztucznym kamieniem oprawionym w miedzianozłotą ramkę. Koszulę charakteryzowała barwa biała i delikatny, cienki materiał, ukończony długimi, bufiastymi rękawami. Na szyi zaznaczył dwa punkty, które miały imitować ślady po ugryzieniu przez wampira. Od policzków aż do czoła jego twarz skrywała maska karnawałowa w kolorach, które raczej nie powinny być dla nikogo zaskoczeniem. Całość była czarna, ozdabiana podobnie jak spodnie wzorami przypominającymi skręcające się łodygi roślin w ciemnym odcieniu czerwieni. Krawędzie po bokach maski wykończone były czarnym, koronkowym materiałem. Miedzianorude włosy upiął w warkocza zwisającego na jego plecach, natomiast grzywkę podzielił tak, by okalała jego twarz z obu stron, a nie tylko z jednej. Bladej skóry nie poprawiał bardziej, ust również nie zdecydował się malować; doskonale wiedział, że naturalnej urody nie można mu było nigdy odmówić. Na głowę klasycznie miał nasadzony czarny kapelusz, jednak o szerszym rondzie niż swój ulubiony i nieco wygiętym ku górze, przyozdobiony kilkoma długimi piórami. Ostatnim elementem ubioru była peleryna, która docelowo chronić miała przed zimnem, wykonana była z grubszego materiału w kolorze czerni, sięgająca do połowy jego kolan.
W ten sposób ubrany mężczyzna poruszał się z dumą i gracją po sali balowej. Sunął chłodnym, zainteresowanym spojrzeniem po innych gościach, starając się łączyć przyjemne z pożytecznym - poszukiwanie kogoś, kto wyglądałby na wiedzącego cokolwiek na temat gospodarza czy jego zamiarów, ale też osób, które po prostu wydawały mu się ciekawymi rozmówcami.

|| Nie mam żadnych planów, także jakby ktoś też nie miał, zapraszam do zaczepiania Chuyi.

_________________


All the walls that you keep building
All this time that I spent chasing
All the ways that I keep losing you

Odnośnie pisania:
• W moich postach obowiązuje kolejka. Najstarsze posty jako pierwsze dostaną odpowiedź.
• Poza nią są te ograniczane czasem na posta. 
• Popędzaj mnie tylko, jeśli trzeci dzień czekasz na posta.
• Kolejka: ---
#A67D3D
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Czarna Jaszczurka
Liczba postów : 85
Join date : 15/01/2017
avatar
Kiedy tylko Yoshirou otrzymał zaproszenie na bal, jego oczy od razu zaświeciły się z entuzjazmem, a kiedy doczytał, że w istocie jest to bal kostiumowy, jego zachwyt jedynie wzrósł. Czuł się stworzony do takich zabaw, zawsze sprawiały mu masę radości i kiedyś chciał jedynie chodzić od imprezy na bal a potem jeszcze na jakąś potańcówkę. Rzecz jasna ostatecznie konieczność pracy mu na to nie pozwalała, zresztą od ponad roku priorytety znacząco mu się zmieniły i miał dużo lepsze rzeczy do roboty, co nie znaczy, że duch żądny zabaw umarł i przepadł na wieki. Dlatego czym prędzej upewnił się, że w ten dzień nie robił niczego ważnego, w pracy miał wolne i nie musiał bardzo rano wstawać, po czym zabrał się za przygotowania stroju. W końcu przebierał się niemal na co dzień, jak trudne mogło to być?
Okazało się jednak, że taka sytuacja miała też swoje wady. Pierwszą myślą było przebranie się za cyrkowca, ale... to było jego drugie normalne ubranie, czułby się nie na miejscu. Nawet jak nikt by nie poznał, że nie jest specjalnie przebrany, on by taki się właśnie czuł. Nie, to zdecydowanie odpadało. Podobnym strojem był klaun, ale to od razu odrzucił z tej prostej przyczyny, że nadal było to zbyt bliskie cyrkowcowi. Co mógł założyć, co nie kojarzyłoby się z jego pracą? W celu inspiracji wyruszył na zakupy, zaglądał do wielkich galerii i małych sklepów pochowanych w jakichś podejrzanych uliczkach, zmotywowany, by znaleźć idealny kostium na halloweenowy bal. Wszystko jednak wydawało mu się nudne, typowe albo zbyt mało klimatyczne, poza tym nieraz szkaradne, a choć potrafił się z takich absurdalnych przebrań śmiać, miał małą słabostkę - zamiłowanie do elegancji, chęć wyglądania dobrze nawet w takich okolicznościach. Czy powinien sam sobie coś przygotować? Wtedy go olśniło. Powinien skupić się głównie na charakteryzacji twarzy i makijażu, w końcu w tym przodował! Co prawda uzupełnił charakteryzację strojem, którego elementy kupił w różnych sklepach, ale nie było to jego głównym zmartwieniem.
Tak też kiedy stawił się na balu, szczerzył zęby w uśmiechu, mając nadzieję, że dobrze widać ich szpiczasty kształt, który im nadal, zamalowując specjalnym czarnym lakierem ich krawędzie i rogi. Miał nadzieję, że na takiej tematycznej zabawie światło będzie przytłumione, przez co efekt okaże się jeszcze lepszy. Makijaż również przygotował taki, mający współgrać z półcieniem i słabym, klimatycznym oświetleniem. Wszelkie wystające części twarzy, kości policzkowe, nos, żuchwę, skronie czy oczodoły zaznaczał ciemnobrązowym cieniem, uwypuklając krzywizny i zmieniając rysy twarzy na bardziej ostre i kontrastujące z bladą cerą; tę również sobie rozjaśnił przy pomocy kosmetyków. Nie ograniczał się jednak do czerni i bieli, używając różnych odcieni czerwieni i pomarańczy przy linii włosów uzyskał efekt, jakby płomienie rozprzestrzeniały się na twarz z jego włosów - ułożonych w niesforne kosmyki, pociemnione u nasady zmywalną farbą i popsikane preparatem odbijającym mocniej światło, przez co wydawały się lśnić i mienić niczym ogień. Tuż nad czołem dostrzec można było wybijające się ze skóry dwa małe różki, matowoczarne, jednak wyraźnie odbijające się kolorystycznie na tle włosów. Nie chciał robić ich dużych, jak większość osób przebierających się za diabły. Chodziło o sam fakt ich istnienia, te duże gorzej się trzymały i nieraz chwiały, zupełnie nie sprawiając wrażenia prawdziwych, wyrastających z czaszki. Poza twarzą umalował również dłonie tak, by odcieniem pasowały do reszty odkrytej skóry, na nich zaś cienkim pędzelkiem namalował siatkę czarnych żył, natomiast długie palce zakończył szpiczastymi, ciemnobordowymi tipsami, które w zależności od światła wydawały się być czarne bądź koloru zaschniętej krwi.
Strój miał być głównie elegancki, ale i wygodny, dlatego mężczyzna postawił na dość przylegające, czarne spodnie, których nogawki ginęły w butach długich do połowy łydki na niewysokim obcasie, sznurowanych na całej długości cienkim, czarnym sznurowadłem. Jako że nie mógł znaleźć nic na górę, użył jednej ze swoich czarnych koszul, które co prawda pozbawione były ozdobnych akcentów, ale ich prostota nie tłumiła innych elementów kostiumu, po prostu zlewała się z nimi w jeden, całkiem dopasowany strój. Ten zaś dopełniała peleryna, z tyłu sięgająca niemal kostek, na bokach jednak stopniowo coraz krótsza, tworząca w ten sposób literę "V" swoim krojem. Ciemny materiał nie był połyskliwy, ale sprawiał podobne wrażenie, co paznokcie, czerwień tak ciemna, że ciężka do odróżnienia z czernią, szczególnie w półmroku. Owo okrycie spięte było grubą, porządną wstążką przy jego obojczykach i powiewało za nim, gdy tylko przyspieszał kroku.
Rzecz jasna dość szybko wylądował przy napojach, w końcu była to jedna z ciekawszych atrakcji wszędzie. To właśnie przy nich nawiązywał często najciekawsze znajomości! W końcu wielu ludzi otwierało się po wypiciu kieliszka czy dwóch. Dlatego sam wziął najbardziej kolorowego, warstwowego drinka i zaczął rozglądać się wokół. Może nawet uda mu się wypatrzyć jakąś znajomą twarz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content
Powrót do góry Go down
 
Grand-International Hotel
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 6Strona 2 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Empire State Building
» New York-New York Hotel & Casino
» Hotel La Plaza
» Michael Grand

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Stray Dogs PBF :: Yokohama :: Nishi-
Kody oryginalnego stylu forum stworzone przez Okhmhakę. Obrazki użyte na forum nie są własnością administracji; zostały jedynie przystosowane pod forum. Jeśli jesteś autorem któregoś z nich i nie życzysz sobie, by był na forum, skontaktuj się z administracją.
If we used your art and you feel uncomfortable with it, contact Chuuya.